Jesień plecień oraz marketingowe warstwy.
Marketing ma Warstwy (Ogry maja warstwy)

O co chodzi z tymi warstwami w marketingu? A to ciekawa sprawa, bo na pewno nie dla jednej agencji wyzwaniem było poprawnie wytłumaczyć klientowi skąd ten koszt w media planie i na co w ogóle budżet jest potrzebny. Możemy tłumaczyć technologie i idee za nimi stojące, ale na stwierdzenie „Przecież każdy system reklamowy kusi sloganami Wydaj 40$ i dotrzyj do 3 000 000 osób!” ciężko zareagować inaczej niż „Owszem, ale przepali Pan budżet”.
Marketing ma Warstwy, Ogry maja warstwy! Planując płatną kampanie, wybierając medium, ustawiając targetowanie dodajemy warstwę za warstwą. Wybieramy do jakiej płci chcemy dotrzeć, w jakim wieku, w jakiej lokalizacji, o jakich zainteresowaniach, o jakich zachowaniach w sieci i poza nią. Każda taka warstwa sprawa, że możemy precyzyjnie dotrzeć do potencjalnego klienta, możemy wykorzystać potencjał sprzedażowy i zrealizować wskazany cel. Nie sztuką jest uruchomić kampanię za 40$ z ustawieniami ogólnymi na Tik Toku (czy w innym medium) i przepalić ten lub większy budżet z ustawieniami automatycznymi. Nie tym zajmuje się Lab360.
Każda nowa warstwa to jest koszt i naszym zdaniem warty każdej złotówki. Dokładnie przemyślane targetowanie, nawet jeżeli droższe ma nieporównywalnie większy potencjał w każdym wybranym celu kampanii. Naszym rzemiosłem jest planowanie, ustawianie, optymalizowanie, analizowanie. Dodajemy warstwę za warstwą aby wymogi klienta i zrealizowane cele spotkały się w Punkcie Styku. Stąd ten koszt i po to ten budżet 🙂
by Jakub Gertych.