KONIEC Z PATO STREAMINGAMI!

Uwielbiamy content, influencerów i szalone akcje viralowe. Ale nie to cyfrowe szambo.

I to jest stanowisko Lab360.

Pamiętacie czasy, kiedy szczytem kontrowersji w telewizji było wylanie szklanki wody na wizji u Ewy Drzyzgi albo w Big Brother 4.1:)? Sentymenty:)

Ostatnie lata w polskim internecie to była jazda bez trzymanki i to z całkowicie zepsutymi hamulcami. Patostreaming rozgościł się na ekranach naszych dzieciaków wygodniej niż my na kanapie po udanym sprincie projektowym.

Wielu z nas – rodziców, opiekunów, ale też po prostu odpowiedzialnych ludzi z branży kreatywnej – patrzyło na to z rosnącą bezsilnością. W głowie kołatała tylko jedna myśl: „The problem is I don’t know how to make it stop”. Algorytmy pchały ten ściek do góry, wyświetlenia rosły, a my czuliśmy, że walczymy z wiatrakami.

Ale uwaga, cyrk wreszcie zwija namiot. Prawo oficjalnie powiedziało „stop” cyfrowej degoladzie. Weszły w życie nowe przepisy Kodeksu karnego, które sprawiają, że za serwowanie w sieci przemocy, poniżania i patologii przestaje grozić tylko utrata lajków, a zaczyna bezpłatny nocleg w zakładzie karnym.

W Lab360 uwielbiamy świetny content, chwytliwe kreacje, influencerów i virale, które podbijają sieć. Ale powiedzmy to sobie głośno i wyraźnie: ten cyfrowy szmer to nie był żaden marketing ani branża rozrywkowa. To były zwykłe toksyczne pomyje, które zbyt długo trafiały na ekrany naszych dzieci.

Czas z tym skończyć. Pora na mały recap: co się zmienia i jak możemy my, dorośli, ochronić przed tym młode głowy?

Co dokładnie trafiło na banicję?

Polski ustawodawca wreszcie zrobił porządki w kodeksie. Od teraz rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających:

  • przemoc fizyczną i psychiczną (w tym znęcanie się nad zwierzętami),

  • poniżanie i obdzieranie z godności drugiej osoby (nawet jeśli ta osoba wyraziła zgodę – koniec z płaceniem komuś za upokarzające wyzwania),

  • udawane lub pozorowane przestępstwa pod podkręcenie zasięgów…

…będzie skutkować karą do 3 lat pozbawienia wolności. A jeśli owe treści uderzają w dziecko lub biorą w tym udział nieletni, kara rośnie aż do 5 lat za kratkami.

Co ważne, ucieczka na zagraniczne platformy czy zamknięte grupy na Telegramie lub Discordzie nic patotwórcom nie da. Liczy się to, gdzie znajduje się publika. A publika była i niestety wciąż bywa w polskich pokojach dziecięcych.

Dlaczego musimy o tym trąbić?

Jako agencja wiemy, jak działa algorytm. On nie ma moralności – żywi się skrajnymi emocjami, szokiem i dramą. Dzieciaki z natury są ciekawe świata, a patostreamerzy serwowali im iluzję fajności, szybkiej kasy, braku konsekwencji i brutalnej siły.

Z najnowszych badań wynika, że co czwarty nastolatek w Polsce miewał regularny kontakt z tego typu śmieciowymi treściami. To nie są statystyki ze świata fantasy – to liczby, które dotyczą dzieci naszych klientów, naszych znajomych, a być może i naszych własnych.

Gdy młoda głowa chłonie przemoc jako formę rozrywki, jej progi wrażliwości i empatii drastically spadają.

Lab360 radzi: Jak wyczyścić cyfrowy talerz Twojego dziecka?

Prawo swoje zepsuje patocelebrytom, ale to my – dorośli – jesteśmy pierwszą linią obrony. Nie bądźmy jak przestarzała przeglądarka, bądźmy o krok przed algorytmem.

  1. Graj w otwarte karty: Zamiast po prostu dawać bana na telefon, porozmawiaj z młodym. Zapytaj, co ogląda, dlaczego to wydaje mu się śmieszne i wytłumacz, że lanie kogoś po głowie za wpłaty pieniężne to nie rozrywka, tylko przestępstwo.

  2. Karm algorytm wartościowym materiałem: Pokaż dziecku, że internet to gigantyczna skarbnica pasji. Szachy, montaż wideo, nauka języków, e-sport, sport – pomóż mu znaleźć twórców z pasją, a nie z zaburzeniami emocjonalnymi.

  3. Reaguj i zgłaszaj: Widzisz w sieci patologię? Nie karm jej swoim wyświetleniem. Zgłaszaj profil. Nowe przepisy dają służbom realne narzędzia do zamykania tych kanałów – pomóżmy im w tym.

  4. Bądź obecny: Najlepszym filtrem rodzicielskim na świecie jest zwykła, poświęcona dziecku uwaga i relacja. Żaden algorytm nie wygra z mądrym rodzicem.

Zmieńmy stream na wyższy poziom! RAZEM!

W Lab360 wierzymy w siłę kreacji, nowoczesne media i nieograniczone możliwości sieci. Ale Internet ma służyć do rozwijania skrzydeł, a nie do podcinania ich młodemu pokoleniu.

Przepisy to jedno – czas na naszą cyfrową higienę. Zróbmy przegląd tego, co wyświetla się na ekranach naszych dzieciaków i wyrzućmy te patologiczne śmieci tam, gdzie ich miejsce: do kosza.