Zanim zacznę o projekcie, poznajcie panów. Byku i Adi.
Mariusz, to ten byk. Miałem okazję go osobiście poznać u serdecznego przyjaciela. Właściciela znanej siłowni. Stał się naszym trenerem personalnym, oraz bardzo bliskim znajomym. Od zawsze byliśmy pod wrażeniem jego umięjętności, wiedzy oraz kultury osobistej. Taki wielki, kochany miś. Co by cię złamał w pół:)
W przypadku Adriana jest podobnie. Dwa wielkie byki z jeszcze większą aparycją oraz niesamowitą wizją aby działać, pomagać i zachęcać do aktywnego spędzania czasu. Doceniam, serio! Bo robią to dość niekonwencjonalnie.
Bardzo się cieszę, że mam okazję partycypować w tym projekcie, bo będą się tu działy tylko dobre dla zdrowia i twojego samopoczucia rzeczy, o których opowiemy niebawem.
Teraz czas na odświeżenie wizerunku chłopaków, nowy produkt korporacyjny i kilka innych rzeczy. Do zobaczenia niebawem.