Marketing Onion czyli gdzie ukrył się ten potencjał sprzedażowy!

Nowa produkcja Netflixa „Glass Onion” zainspirowała nas do ciekawego porównania.

Podczas seansu zauważyliśmy, że prowadzenie śledztwa przez genialnego detektywa Benoita Blanca wcale nie różni się specjalnie od marketingowego poszukiwania potencjałów. Sam film oczywiście gorąco polecamy, ale jakim cudem widzimy tam coś wspólnego z naszymi działaniami?

Wspomniany detektyw się nie śpieszy, słucha, obserwuje, daje podejrzanym czas na przedstawienie historii z różnych perspektyw. Nie ważne czy trwa to godzinę, dwie czy dobę. Zależy mu na zrozumieniu zbrodni w szerszej perspektywie. Kiedy zbierze wystarczająco informacji robi widowiskowe „AHA” i przedstawia jak było naprawdę. Jako Media Planerzy proponujemy klientom na start strategię, która naszym zdaniem zadziała, ale oczywiście gwarancji nie dajemy, bo jak moglibyśmy! Reklama to organizm żywy, nigdy nie wiadomo co siądzie, a co nie zadziała, dlatego w pierwszym miesiącu czuwamy, obserwujemy, kalkujemy, szukamy, gdzie ten potencjał jest. Czasami trwa to tydzień, dwa, a zdarza się, że i miesiąc lub chwilkę dłużej. Ale widowiskowe „AHA” nadchodzi i już wiemy! „Drogi kliencie, kampania na facebooku działa świetnie, te ustawienia to strzał w 10, przerzućmy tam budżet z pozostałych aktywności”, „Panie Pawle, ta kampania w Google zebrała sporo kontaktów w formularzu, może pójdziemy mocniej w tę stronę?”.

W takich sytuacjach to my czujemy się jak Benoit Blanc, a dla każdego kto szuka agencji marketingowej z 10-cio letnim doświadczeniem zachęcamy do zostawienia „Zagadki” w formularzu kontaktowym 🙂

Cheaper, we can’t afford it.

By Jakub Gertych.