Czerwiec, nie taki zwyczajny jak go malują

Nie ma Marketingu bez LGBT

Tęczowy marketing z opóźnieniem. Kiedy na zachodzie rozciągały się wielobarwne reklamy, firmy przyozdabiały marketing w tęczową kolorystykę, na ulicy można było zobaczyć powiewające flagi, tak w Polsce było szaro i ponuro. To, co na zachodzie od dawna jest standardem, u nas zaczyna wypuszczać pączki. 

Czy jest źle? Jest lepiej. Jednak zmiany cieszą, te nawet najmniejsze, które są ukłonem w stronę normalności. Jeszcze w 2014 roku, kiedy firma LOT chciała przebić się z tęczowym komunikatem, została szybko skrytykowana, a reklama zastąpiona inną. Jednak od tamtego czas nastąpiła zmiana społeczna, pojawiło się więcej głosów ze środowiska LGBTQIA+, na marszach równości zaczęły przychodzić osoby wspierające, a wydarzenia były organizowane w kolejnych miastach. Ruszyła maszyna w stronę równości.

Jeszcze dwa lata temu oddziały firm w Polsce nieśmiało zaczęły zmieniać swoje loga na tęczowe w okresie Pride Month. Oczywiśnie nie odbyło się to bez komentarzy strony, która z zaangażowaniem lubuje się w zabranianie wszystkim wszystkiego, tylko nie sobie. To chyba jest już wpisane w marketing w Polsce, trzeba spodziewać się komentarzy i dalej robić swoje. To taka chyba mentalność, że mówi się innym, jak mają żyć. Ten rok jednak jest przełomowy, bo im bardziej próbuje się ukryć, że świat jest kolorowy i różnorodny, tym więcej pączków będzie rozkwitać. 2022 to tęczowy bum, jak na warunki panujące w Polsce. Praktycznie większość korporacji na ten czas przygotowała tęczowy key visual. Szczególnie widać to w markach odzieżowych, na Zalando pojawiły się tęczowe ubrania, Kubota wypuściła kultowe klapki, można spotkać nawet zakładki na stronie z daną kolekcją.

Tylko czy ta misja pchnęła firmy do wspierania osób LGBT? Reklamy sprawiają, że oswajają konsumentów z tą tematyką. Owszem robią również dobrą robotę, ale jednak za tymi działaniami idą produkty, sprzedaż. Firmom musi opłacać się taka kampania. Okazuje się, że osoby LGBT to spory i dobry kawałek pysznego kremowego tortu. Są to często osoby, które stać na zakup pewnych produktów, czyli spora liczba konsumentów, o której zachodni świat od dawna pamięta. Kiedy kolejna firma dołącza do wsparcia, to szczerze raduje się serce. Tylko oprócz pięknej otoczki marketingowej te zmiany powinny zachodzić w strukturach firm, zarządach, atmosferze. Czyli nie tylko puste i górnolotne słowa, ale właśnie czyny. Róbmy równościowy, otwarty, wspierający, super kolorowy, kreatywny i błyszczący od cekinów marketing. Tylko pamiętajmy, aby za tą całą cudownością szły zmiany w firmie i realna pomoc. Besos Natalia 

Tekst by Natalia Kwaśnicka.